Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

2 listopad

Zwycięstwo nad Puszczą Hajnówka (zobacz bramki)

Zwycięstwo nad Puszczą Hajnówka (zobacz bramki)

Olimpia pokonała w niedzielne popołudnie ostatnią w tabeli Puszczę Hajnówka 4:0 (2:0). Dwie bramki zdobył Łukasz Pietroń, a po jednej Anton Kołosow i Damian Szuprytowski. 

Przed meczem nie ulegało wątpliwości, że Olimpia to spotkanie wygra. Pytanie było tylko jedno, ile bramek uda się wbić rywalom. Udało się cztery, ale nie był to najlepszy mecz w wykonaniu zespołu prowadzonego przez Adama Borosa.

Początek spotkania był wymarzony dla elblążan. W 2 minucie w pole karne wpadł Anton Kołosow, gdzie został sfaulowany przez obrońcę gości i arbiter spotkania odgwizdał rzut karny. Piłkę z jedenastu metrów w siatce bramki Puszczy umieścił Łukasz Pietroń. Wydawało się wtedy, że Olimpia popracuje nad poprawą bilansu bramkowego i wyprzedzi Olimpię z Zambrowa, ale nic z tych rzeczy. Kolejna bramka padła dopiero w 44 min. indywidualną akcję skutecznym strzałem w długi róg zakończył Pietroń.  O grze Olimpii w pierwszej połowie trudno napisać pozytywnie. Gospodarze wolno poruszali się po boisku, mnożyły się niedokładności, sytuacji bramkowych brakowało.

W poczynania elblążan trochę świeżości wniósł wprowadzony po przerwie Kamil Graczyk. Zaowocowało to bramką w 53 min. na 3:0 Antona Kołosowa, a minutę później czwarte trafienie dołożył Damian Szuprytowski.

W dalszej części gry powróciły „demony” z pierwszej połowy. Gospodarze grali wolno, bez forsowania tempa i już do końca meczu nie zdołali podwyższyć prowadzenia. 

Wiedziałem, że ten mecz wygramy i to wygramy wysoko, zdecydowanie. Nie takiej jednak dyspozycji się spodziewałem jeżeli chodzi o agresywność w odbiorze, o dokładność rozegrania akcji, ale też o  przyśpieszenie, dynamikę.  Byliśmy za wolni w defensywie i ofensywie. Po stracie piłki zbyt wolno podchodziliśmy do pressingu, to mnie najbardziej martwi. Efekt wizualny, jeżeli chodzi o poruszanie się zawodników, nie jest taki jak bym oczekiwał, jaki powinien być w końcówce tej rundy. Możemy mówić o jakimś zmęczeniu, ale mamy do rozegrania jeszcze cztery mecze i oczekuję, że będziemy fizycznie lepiej wyglądać, na tyle operować piłką, organizować się, że przeciwnik będzie bardziej ograniczony w swoich poczynaniach – podsumował trener Olimpii Adam Boros

Materiał video z tego meczu przygotował patron medialny Olimpii Elbląg - portEl.pl - http://www.portel.pl/artykul.php3?i=77611

Kolejny pojedynek czeka Olimpię w sobotę 8 listopada. Elblążanie zmierzą się na wyjeździe z Olimpią Olsztynek.

Olimpia Elbląg - Puszcza Hajnówka 4:0 (2:0)
Łukasz Pietroń 2` (k) i 44`, Anton Kołosow 53`, Damian Szuprytowski 54`
     
Olimpia Elbląg: Tułowiecki – Ressel, Maciążek, Iwanowski, Kowalczyk (88' Wojtkiewicz), Pietroń (69' Kopycki), Stępień, Szuprytowski, Kuczkowski (46' Graczyk), Bojas (61' Piotrowski), Kołosow 
Puszcza Hajnówka: Jendruczek – Langa, Lewczuk, Banicki, Lisowski, Żabiński (76' Stec), Kharmushka (53' Kicel), Hudoń, Czerniawski (53' Strzeliński), Babul, Nakielski (74' Wojno)