Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /var/www/html/users/o/e/oewww/olimpia.elblag.com.pl/controllers/tables.php on line 185

Warning: usort() expects parameter 1 to be array, null given in /var/www/html/users/o/e/oewww/olimpia.elblag.com.pl/controllers/tables.php on line 192
ZKS Olimpia Elbląg

Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

13 maj

Żółto-biało-niebieski kryzys trwa

Żółto-biało-niebieski kryzys trwa

Olimpia Elbląg przegrała z Radomiakiem Radom 0:4 w dzisiejszym (13 maja) meczu 31. kolejki II ligi. Pewną ciekawostką jest fakt, że Damian Szuprytowski jesienią w meczu tych drużyn strzelił bramkę dla Olimpii, a dziś pogrążył kolegów ze swojej byłej drużyny i trafił dla Radomiaka.

Olimpia Elbląg pojechała do Radomia spróbować wyrwać się z marazmu, w jaki wpadła na wiosnę tego roku. Nieskuteczna gra w ostatnią środę z Wisłą Puławy zakończyła się remisem 1:1, ale styl gry mógł dawać nadzieję, że w Radomiu źle nie będzie.
Radomiak wciąż walczy o miejsce premiowane awansem do II ligi i, jak wszystkie zespoły z czołówki, gubi punkty. Olimpia w rundzie wiosennej wszystkim zespołom z miejsc 1-4 "podarowała" trzy punkty.
Dziś swoje konto punktowe wzbogacił Radomiak Radom. Już w 7. minucie najlepszy strzelec tego zespołu Leandro opuścił boisko z powodu kontuzji. Ale oprócz Leandro, Radomiak ma w swoim składzie inne strzelby. np. Damiana Szuprytowskiego. Piłkarz, który jeszcze w ubiegłym roku bronił barw elbląskiego zespołu, tym razem nie miał litości dla swojego poprzedniego klubu. 11. minuta – Damian Szuprytowski podawał do Patryka Mikity, który skiksował. 18. minuta – role się odwracają: tym razem to Patryk Mikita podawał do byłego pomocnika Olimpii, który strzelił niecelnie.
W międzyczasie Olimpia wypracowała sytuację na zdobycie gola, ale strzał zawodnika gości wypiąstkował w 11. minucie bramkarz Radomiaka. To była jedna z sytuacji, która pokazuje, że w żółto-biało-niebieskich drzemie potencjał. Szybka kontra po kiksie Patryka Mikity kończy się interwencją Artura Halucha. Można też liczyć na Antona Kolosova, który w pierwszej połowie miał swoje szanse – tym razem ich nie wykorzystał.
Nadzieje na wywiezienie punktów z Radomia pękły pod koniec pierwszej części meczu. W 36. minucie Damian Szuprytowski podał do Jakuba Rolinca, a ten przelobował Kacpra Tułowieckiego. Kilka minut później w polu karnym faulowany był Patryk Mikita. Rzut karny na bramkę zamienił Peter Mazan.
Na początku drugiej części meczu trener Olimpii zdecydował się rzucić do walki powracającego po kontuzji Jakuba Bojasa i Michała Ressela. I już trzy minuty po wznowieniu gry mogło być 3:0 dla gospodarzy. Na szczęście piłka po strzale Matthieu Bemby trafiła w słupek.
Szczęścia zabrakło w 52. minucie. Jakub Wróbel znalazł się w sytuacji sam na sam z Kacprem Tułowieckim i strzałem po ziemi zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Kilka minut później ponownie swojej sytuacji nie wykorzystał Matthieu Bemba.
Z sytuacji ofensywnych Olimpii warto zauważyć zablokowaną próbę Bartosza Danowskiego z 75. minuty i minimalnie niecelny strzał pod koniec meczu. Ale zanim do tego strzału doszło, w historię spotkań Radomiaka i Olimpii ponownie wpisał się Damian Szuprytowski.
Były Olimpijczyk minął kilku obrońców gości i pokonał Kacpra Tułowieckiego. Co ciekawe, Damian Szuprytowski jesienią też strzelił bramkę rywalowi w meczu Olmpii i Radomiaka. Tylko, że wtedy pomocnik nosił żółto-biało-niebieskie barwy i strzelił Radomiakowi.
W najbliższą środę piłkarze Olimpii bedą mieli okazję zrehabilitować się przed własnymi kibicami. Do Elbląga przyjeżdża walczący o utrzymanie MKS Kluczbork – będzie to ostatnie odrabianie zaległości z 21. kolejki spotkań.

Radomiak Radom - Olimpia Elbląg 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 - Rolinc (36 min) 2:0 - Mazan (43 min.; karny), 3:0 - Wróbel (52 min.), 4:0 - Szuprytowski (79 min.).

Olimpia: Tułowiecki - Balewski, Wenger, Niburski, Kiełtyka (46' Bojas), Korkliniewski (46' Ressel), Stępień, Danowski, Filipczyk, Kołosow (56' Szmydt), Kurbiel (61' Szołtys).