Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

22 kwiecień

Przeanalizować i zapomnieć

Przeanalizować i zapomnieć

Do tego, że mecz z ŁKS-em Łódź nie będzie łatwy, nie trzeba było nikogo przekonywać. W najczarniejszych jednak snach kibice nie spodziewali się takiego lania. Co po meczu mówili pomocnik Olimpii Radosław Stępień i trener Adam Boros?

Olimpia Elbląg – ŁKS Łódź 0:5. Mecz sezonu okazał się organizacyjnym hitem (na trybunach zasiadło 2500 kibiców), ale piłkarsko – delikatnie mówiąc - gospodarze się nie popisali.

- Po takim wyniku i takiej grze trudno powiedzieć dobre słowo. Natomiast pastwić się nad zespołem w momencie, kiedy za trzy dni czeka nas kolejny mecz, też wydaje się bez sensu – mówił Adam Boros, trener Olimpii na konferencji pomeczowej. - Oprócz braku koncentracji, dobrego wejścia w mecz, brakowało doświadczenia, dokładności, dobrego tempa. Muszę powiedzieć, że na drugoligowym poziomie widzieliśmy tylko ŁKS i kibiców – mówił Adam Boros. - Natomiast na pewno nie nasz zespół.
- Ciężko coś o tym meczu powiedzieć. Zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie mecz i sam wynik – dodał Radosław Stępień, pomocnik żółto-biało-niebieskich. - Przeciwnik obnażył nasze słabości i zasłużenie wygrał. W drugiej minucie straciliśmy bramkę, to nigdy nie jest korzystne i później się też gra trudniej.
Goście aspirujący do gry na zapleczu ekstraklasy brutalnie pokazali nad czym jeszcze zespół Adama Borosa powinien popracować. - Nie funkcjonowało nic. Tak naprawdę mieliśmy tylko jeden groźny strzał obroniony przez bramkarza gości jeszcze w pierwszej połowie, to zdecydowanie za mało. Nie radziliśmy sobie w ataku pozycyjnym, który ŁKS sobie ustawił – mówił trener Olimpii.
Przypomnijmy: mecz z ŁKS-em rozpoczął kolejny maraton „sobota – środa - sobota”. W najbliższą środę Olimpia zagra z Gryfem Wejherowo (17 pkt na wiosnę), w sobotę z GKS Bełchatów (9 punktów na wiosnę). Oba spotkania odbędą się na terenie rywali i z taką grą Olimpii, jak w ostatnich meczach, o jakiekolwiek punkty może być trudno.
Piłkarze Olimpii mają więc mało czasu, aby mentalnie pozbierać się po sobotnim laniu. - To bolesna porażka. Musimy ten mecz przeanalizować i jak najszybciej zapomnieć, bo jest mało czasu do następnego i kolejnego meczu – mówił Adam Boros. - Teraz wiemy, jak się czuł trener i zespół Gwardii Koszalin po meczu z nami (który Olimpia wygrała 5:1 – red.)