Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

16 luty

Przegrany sparing z Sokołem

Przegrany sparing z Sokołem

Nasi piłkarze po raz kolejny nie potrafiła strzelić bramki w meczu z niżej notowanym rywalem. W sparingu z Sokołem Ostróda przegraliśy 0:2.

Runda wiosenna II ligi rusza już za dwa tygodnie. Prawdopodobnie, bo możliwe, że w związku z powrotem zimowej aury pierwsza wiosenna kolejka zostanie przełożona na inny termin. Tymczasem Olimpia Elbląg w swoim ósmym meczu sparingowym po raz kolejny nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Tym razem lepszy okazał się 13. zespół pierwszej grupy III ligi Sokół Ostróda.
Początek spotkania należał do piłkarzy Olimpii. Tylko w pierwszych dziesięciu minutach dwa dośrodkowania Rafała Lisieckiego plus jedno Antona Kolosova w pole karne mogły dać bramkę. Olimpijczycy potrafili w pierwszych trzydziestu minutach wykreować sytuacje strzeleckie, wykorzystać błędy obrony Sokoła. Cóż z tego, jeżeli nie potrafili pokonać bramkarza gości. Groźną sytuację miał w 25 minucie Anton Kolosov, który niestety przegrał pojedynek biegowy z bramkarzem Sokoła. A mogło być 1:0, bo napastnik Olimpii był w sytuacji „sam na sam”.
Gra żółto-biało-niebieskich „siadła” całkowicie po stracie bramki. W 30 minucie dośrodkowanie swojego kolegi z drużyny wykorzystał Michał Jankowski i było 0:1. Praktycznie do gwizdka kończącego pierwszą połowę olimpijczycy nie zagrozili bramce Sokoła, jak ktoś odciął im „prąd”.
W drugiej połowie na boisku pojawili się nowi zawodnicy, niestety nie przełożyło się to na poprawę jakości gry. Najlepszą sytuację do strzelenia bramki miał testowany w Olimpii Dorian Buczek, ale po dośrodkowaniu Piotra Kurbiela w 49 minucie nie trafił z główki w bramkę.
- O ile w pierwszej połowie ta gra była jeszcze poukładana jeżeli chodzi o operowanie piką, to w drugiej części był to poziom okręgówki – tak Adam Boros, trener Olimpii skomentował mecz.
To Sokół był drużyną wyraźnie lepszą. Swoją przewagę udokumentował w 63. minucie, kiedy Hubert Otręba pokazał bezradność obrony Olimpii.
- W pierwszej połowie jeden błąd w defensywie, dośrodkowanie, brak zdecydowania przy straconej bramce. Przy drugiej bramce podobnie. Równie dobrze możemy postawić tyczki w takich sytuacjach, bo zachowujemy się tak jakbyśmy nie mieli żadnych obowiązków w tym momencie – Adam Boros nie krył zdenerwowania
W ośmiu sparingach rozegranych w zimowym okresie przygotowawczym Olimpia dwukrotnie wygrała, dwa razy padł remis i cztery razy przegrała. W trzech meczach żółto-biało-niebiescy nie potrafili strzelić gola. Sztab trenerski pilnie szuka napastnika.
- Bardzo jestem zaskoczony dyspozycją całej grupy zawodników ofensywnych. Na dwa tygodnie przed startem rundy rewanżowej nie potrafimy stworzyć płynnej sytuacji w ofensywie. Jeżeli już stwarzamy, to brakuje ostatniego podania czy odpowiedniego przyjęcia piłki – mówił trener Olimpii.

W dzisiejszym spotkaniu Adam Boros przyglądał się grze Doriana Buczka. Napastnik Stali Mielec w rundzie jesiennej rozegrał tylko siedem minut w meczu I kolejki z Ruchem Chorzów. W sezonie 2016/17 w barwach Stali rozegrał 20 spotkań (18 ligowych i 2 pucharowe), w których zdobył dwie bramki. Ale w żadnym spotkaniu nie zagrał pełnych 90 minut. O jego dzisiejszym występie najlepiej świadczy komentarz szkoleniowca Olimpii: - Zawodnik pojechał do domu. A my myślimy, co z nim zrobić – powiedział Adam Boros.

Jak się dowiedzieliśmy, Olimpia prowadzi rozmowy z klubami ekstraklasy i I ligi o wypożyczeniu dobrego piłkarza.
Jeżeli pierwsza wiosenna kolejka zostanie przełożona na inny termin, w pierwszy weekend marca trener żółto-biało-niebieskich będzie chciał rozegrać jeszcze jeden sparing. W grę wchodzi rywal z II ligi – Legionovia Legionowo.

Olimpia Elbląg – Sokół Ostróda 0:2 (0:1)
0:1 – Jankowski (30 min.), 0:2 – Otręba (63 min.)

Olimpia: Tułowiecki (46' Daniel) – Filipczyk, Lewandowski, Wenger, Balewski, Korkliniewski, Wieliczko, Stępień, Lisiecki, Kolosov, Buczek. W drugiej połowie grali także: Kop-Ostrowski, Niburski, Ressel, Danowski, Szmydt, Bojas, Kurbiel)