Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

14 sierpień

Radek Stępień: Żebyśmy zawsze zdobywali trzy punkty

Radek Stępień: Żebyśmy zawsze zdobywali trzy punkty

Niedzielny mecz Olimpii Elbląg z Gwardią Koszalin przebiegał pod znakiem „dwójki”. Był to drugi mecz żółto-biało-niebieskich w sezonie „u siebie”. Olimpia odniosła drugie zwycięstwo, a dwie bramki zdobył Radosław Stępień. O komentarz po meczu poprosiliśmy trenera Olimpii Adama Borosa i strzelca dwóch bramek Radosława Stępnia.

Beniaminek II ligi od początku meczu pokazał, że nie przyjechał do Elbląga po to, aby oddać punkty. Gwardziści zaatakowali, a ponieważ i Olimpia chciała się zrehabilitować za ubiegłotygodniową porażkę w Rybniku, mecz toczył się w szybkim tempie. Ze strony żółto-biało-niebieskich brakowało jednak sytuacji strzeleckich.

- W pierwszej połowie zostaliśmy zmuszeni do prowadzenia ataku pozycyjnego. Spodziewaliśmy się tego, Gwardia Koszalin tak gra. Niepotrzebnie tylko kilkakrotnie w takich momentach kiedy można było przyspieszyć, miejsca było więcej, to zwalnialiśmy i znów wracaliśmy do ataku pozycyjnego. Stworzyliśmy kilka sytuacji, które mogliśmy skończyć co najmniej ostatnim podaniem. Tego mi brakowało. Nie mieliśmy żadnej klarownej i stuprocentowej sytuacji w pierwszej połowie, zabrakło nam ostatniego podania – mówił trener Olimpii Adam Boros.

Sytuacja zmieniła się w drugiej części spotkania. Olimpijczycy znaleźli klucz do rozmontowania gwardyjskiej obrony. - W drugiej połowie nadal też było wiele niedokładności. Były sytuacje, żeby po przyjęciu piłki wyprowadzić szybką akcję, tam gdzie było miejsce; nie wykorzystaliśmy tego. Ale nie chciałbym, żeby to tak zabrzmiało, że szukam dziury w całym. Musimy wiedzieć, co jest do poprawy, ale cieszymy się z trzech punktów - skomentował Adam Boros. - Kilka sytuacji miał Mateusz Szmydt, gdzie mógł to skończyć szybciej, podaniem. Zabrakło właśnie takich detali, żebyśmy w tym meczu mieli więcej sytuacji.

Olimpia, a w zasadzie Radosław Stępień, wykorzystała jednak nieliczne sytuacje, które sobie stworzyła. Bramkarz Gwardii Koszalin musiał dwa razy skapitulować. - Występuję bardziej w roli tego, który podaje piłkę. Cieszę się z tego, że strzeliłem te dwie bramki, ale najważniejsze jest to, żebyśmy wygrywali, niezależnie od tego, kto bramki będzie strzelał. Trzy punkty są najważniejsze – skomentował Radosław Stępień. - Chciałoby się każdy mecz mieć taki: wygrać i tak jak w moim przypadku strzelić dwie bramki. Ale to jest piłka nożna: jedna wielka niewiadoma. Żeby tak było do końca, żebyśmy zawsze zdobywali trzy punkty.

Cieszy również czyste konto bramkarza Wojciecha Daniela. Olimpia w niedzielę grała bez Tomasza Lewandowskiego, ale brak kapitana nie wpłynął ujemnie na grę elbląskiej defensywy. - Przeciwnik poza strzałami z dalszej odległości nie stworzył sobie sytuacji strzeleckich. Wyjątkiem była sytuacja z pierwszej połowy, gdzie przy linii zupełnie niepotrzebnie sobie przeszkodziliśmy. A wynik na zero z tyłu jest dla nas ważny - powiedział Adam Boros.

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

Sebastian Malicki