Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

6 czerwiec

Tak minął sezon w II lidze, czyli przeżyjmy to jeszcze raz

Tak minął sezon w II lidze, czyli przeżyjmy to jeszcze raz

Olimpia Elbląg w roli beniaminka zakończyła sezon w II lidze na wysokim piątym miejscu. Żółto-biało-niebiescy dostarczyli kibicom w 34 meczach sporo emocji, ale co najmniej kilkanaście meczów zapamiętamy na dłużej. Oto naszym zdaniem najciekawsze z nich.

  31 lipca 2016 r. Stadion Miejski przy ul. Agrykola 8. 1452 osoby na trybunach. Na inaugurację sezonu do Elbląga przyjeżdża Raków Częstochowa – murowany faworyt do awansu na zaplecze ekstraklasy. Klub z Rakowa przed sezonem zapowiedział swoim kibicom, że w razie braku awansu zwróci im pieniądze za karnety. Olimpia Elbląg dwa razy doprowadza do remisu, a popis strzelecki (mający trwać cały sezon) rozpoczynają Paweł Piceluk i Łukasz Pietroń. Faworyt z Rakowa wyjeżdża z Elbląga tylko z jednym punktem.
  Tydzień później pierwszy wyjazd w Olimpii. W Bytomiu z tamtejszą Polonią przez 90 minut utrzymuje się bezbramkowy remis. W 90. minucie sędzia pokazuje na jedenasty metr w polu karnym Olimpii. Bramkarzowi żółto-biało-niebieskich Wojciechowi Danielowi w obronieniu rzutu karnego nie przeszkadza złamany palec u ręki.
  W trzeciej kolejce padła twierdza Agrykola 8. Po 32 meczach ligowych bez porażki „u siebie” do Elbląga przyjechała Odra Opole. Była pierwszym zespołem od 6 września 2014 r., który wywiózł z A8 komplet punktów. Już po pięciu minutach goście prowadzili 2:0 i taki wynik widniał na tablicy wyników po końcowym gwizdku sędziego.
  Runda jesienna II ligi w przypadku Olimpii przebiega pod znakiem remisów. Na pierwsze zwycięstwo kibice w Elblągu czekali do 27 sierpnia. Do Elbląga przyjechała Warta Poznań. Wyjechała z bagażem sześciu bramek, a na uwagę zasługuje gol Jakuba Bojasa (na 3:1), który przelobował bramkarza Warty z 45 metrów. Cały mecz skończył się zwycięstwem gospodarzy 6:1.
  Warto zapamiętać też datę 1 października: Olimpia wysoko przegrała w Tarnobrzegu z Siarką (1:4). Tydzień później do Elbląga przyjechał kolejny faworyt do awansu – Radomiak Radom. Po bramkach Pawła Piceluka, Radosława Stępnia i Łukasza Pietronia po 63 minutach elblążanie prowadzili 3:0. Goście zdołali zmniejszyć rozmiary porażki do 3:2, ale w 80. minucie Łukasz Pietroń zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu i Olimpia wygrywa 4:2.
  Jesień żółto-biało-niebiescy zakończyli rozstrzelaniem Polonii Bytom 5:1. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie spotkania. Rundę jesienną Olimpia zakończyła na 8 miejscu; Paweł Piceluk był najskuteczniejszym zawodnikiem II ligi z dorobkiem 10 bramek. Jedną mniej miał na koncie Łukasz Pietroń. - Dla nas celem minimum jest utrzymanie tego miejsca, które mamy obecnie – mówił Adam Boros, trener Olimpii Elbląg w wywiadzie udzielonym naszej redakcji przed startem rundy wiosennej.
  Plan wydawał się ambitny, pierwszy mecz na wiosnę Olimpia przegrała z Odrą Opole 1:2. Potem przyszło zwycięstwo z Polonią Warszawa 2:1 i marsz w górę tabeli został rozpoczęty, a kibice czekali na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo swojego zespołu. Udało się 25 marca w Poznaniu, po zwycięstwie nad Wartą 2:1 po bramkach Dawida Kubowicza i Radosława Stępnia.
  Emocji w drugiej części sezonu nie brakowało, czego najlepszym przykładem był „szalony mecz” z Legionovią Legionowo z 15 kwietnia. Po kwadransie i dwóch bramkach Michała Ressela Olimpia prowadziła 2:0. W 63. minucie przegrywała 2:3. Co prawda tylko dwie minuty, bo w 65. minucie niezawodny Łukasz Pietroń doprowadził do remisu. Ale to co się stało w 90. minucie jest najlepszą reklamą gry żółto-biało-niebieskich w tym sezonie. Jakub Bojas w szalonym rajdzie przez pół boiska, minięciu kilku piłkarzy Legionovii zapewnił zwycięstwo Olimpii.
  Kryzys (a właściwe zadyszka) przyszedł w maju. Jego najbardziej bolesnym skutkiem była porażka z Concordią Elbląg w 1/8 Wojewódzkiego Pucharu Polski. Żółto-biało-niebiescy ze względów regulaminowych występujący pod nazwą Olimpią II sensacyjnie przegrali 1:3 i pożegnali się z wojewódzkim pucharem.
  Po. 28 kolejce Olimpia miała tylko cztery punkty straty do czwartego miejsca w lidze premiowanego grą w barażach o awans na zaplecze ekstraklasy. Niektórzy zaczęli nieśmiało marzyć o włączeniu się do walki o awans. Niestety właśnie wtedy olimpijczycy złapali zadyszkę i seria trzech ligowych porażek przekreśliła (mamy nadzieję, że tymczasowo) starania o awans.
  Sezon w roli beniaminka II ligi Olimpia zakończyła remisem na własnym boisku z Kotwicą Kołobrzeg. W tym meczu pierwszą bramkę w barwach Olimpii zdobył Krzysztof Niburski.
  Na koniec sezonu żółto-biało-niebiescy uplasowali się na piątej pozycji, zdobywając 50 punktów (bilans bramkowy: 59:49). Królem strzelców II ligi został Łukasz Pietroń z 16 golami na koncie. Niewiele mniej zdobyli Paweł Piceluk – 11 i Jakub Bojas – 10. Warto zauważyć, że olimpijczycy byli trzecim najskuteczniejszym zespołem w II lidze (po Odrze Opole i Rakowie Częstochowa).
  Na koniec kilka liczb: Olimpia wykonywała 16 rzutów karnych, z czego wykorzystała 13 (Łukasz Pietroń – 11, Anton Kołosow i Jakub Bojas po 1). Żółto-biało-niebiescy otrzymali 71 żółtych kartek i 4 czerwone. Najczęściej karanym zawodnikiem był Patryk Sokołowski, który zobaczył 9 „żółtek” i 1 „czerwień”. Najdłużej na boisku znajdował się kapitan Olimpii Dawid Kubowicz – 2520 minut w 29 meczach. W największej ilości spotkań – 33 - wystąpili: Radosław Bukacki, Łukasz Pietroń i Radosław Stępień.
  Kolejny sezon w II lidze startuje w ostatni weekend lipca.

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia