Oficialna strona klubu sportowego Olimpia Elbląg

29 styczeń

Rzuty wolne sposobem na Olimpię (wideo)

Rzuty wolne sposobem na Olimpię (wideo)

W trzecim sparingu przed rundą wiosenną Olimpia Elbląg przegrała z Bałtykiem Gdynia 1:2 (0:0). O porażce żółto-biało-niebieskich zadecydowały dwa rzuty wolne wykorzystane przez gdyński zespół. Bramkę dla Olimpii strzelił Jakub Bojas w 49 minucie spotkania.

To był już trzeci mecz rozgrywany przez Olimpię Elbląg w ciągu tygodnia. Na boisku przy ul. Skrzydlatej pojawił się zespół, z którym sparingi żółto-biało-niebiescy grają od kilku lat. Rok temu w przerwie zimowej było 3:1, a bezpośrednio po barażach o II ligę Olimpia „rozstrzelała” gdyński zespół aż 6:1. W 2015 r. w przerwie zimowej elbląski zespół pokonał gdyńskiego rywala 3:2, podczas przerwy letniej było 2:0. Bałtyk zajmuje obecnie piątą pozycję w swojej grupie III ligi ze stratą dwóch punktów do lidera.
Tradycyjnie podczas sparingów trener Adam Boros wysłał na boisko dwie „jedenastki”. W pierwszej połowie spotkania, kiedy na boisku przebywał potencjalnie silniejszy skład żółto-biało-niebieskich, to Olimpijczycy dyktowali warunki spotkania. Dobra gra w obronie nie pozwalała gdynianom na stworzenie groźnych sytuacji bramkowych. Z kolei piłkarzom Olimpii brakowało skuteczności w grze. Ostrzeliwanie gdyńskiej bramki rozpoczął w 2. minucie Damian Szuprytowski, jednak bramkarz Bałtyku złapał piłkę. I tak, niestety, kończyły się akcje elbląskiego zespołu: udaną interwencją bramkarza lub niecelnym strzałem. Mimo to pierwsza połowa mogła się podobać: szybkie tempo meczu, fajna gra w obronie. Zabrakło wisienki na torcie czyli bramek. Najbliżej szczęścia był Łukasz Pietroń w 32. minucie, po strzale którego piłka odbiła się od poprzeczki.
Gola dla Olimpii kibice doczekali się w 49. minucie. Ładną akcję w szybkim tempie zakończył Jakub Bojas. I wówczas tempo meczu siadło. Bałtyk coraz częściej zaczął przebywać na połowie gospodarzy. Kluczem do zwycięstwa gości okazały się dwa rzuty wolne. Najpierw w 64 minucie szans Mikołajowi Jóźwiakowi (broniącemu w II połowie bramki Olimpii) nie dał szans Kewin Wesołowski wykorzystując rzut wolny z 20 metrów. A w 78. minucie również z rzutu wolnego z około 30 metrów bramkarza gospodarzy pokonał Wojciech Zyska. Olimpia próbowała zdobyć bramkę wyrównującą, jednak bez rezultatu. - W drugiej części spotkania było nas stać tylko na jedną lub dwie płynne akcje. Druga połowa toczyła się statycznie, w wolnym tempie, dużo błędów, mało operowania piłką. Ale jesteśmy na takim etapie przygotowań, że na pewne rzeczy trzeba patrzeć przez pryzmat zmęczenia – Adam Boros, trener Olimpii zrecenzował grę swojej drużyny.
W elbląskim zespole wciąż trwają poszukiwania zawodnika, który wzmocniłby rywalizację w grupie młodzieżowców. Dziś na drugą połowę wyszedł testowany Grzegorz Gulczyński z Rozwoju Katowice. Swoją szansę w pierwszej części spotkania dostał też wychowanek olimpijskiej akademii Bartosz Szymanowski, który na boisku zaprezentował się bardziej przyzwoicie. - Na chwilę obecną z testowanych zawodników najkorzystniej wypadł Wiktor Patrzykąt [grał w meczu z Chojniczanką – przy. red.]. Będziemy się zastanawiali i podejmiemy pierwsze rozmowy z jego klubem. Na razie trudno powiedzieć, co z tego wyniknie – zdradził Adam Boros. - Jeszcze na pewno pojawią się nowi zawodnicy i będziemy chcieli z tego grona wybrać tych, którzy będą najbardziej wartościowi.

Olimpia Elbląg – Bałtyk Gdynia 1:2 (0:0)
1:0 - Bojas 49 min., 1:1 - Wesołowski 64 min., 1:2 - Zyska 78 min.

Olimpia (I połowa): Tułowiecki – Pietroń, Kubowicz, Wenger, Bukacki, Szymanowski, Sokołowski, Ressel, Szuprytowski, Piceluk, Kolosov.
Olimpia (II połowa): Jóźwiak – Lisiecki, Wenger, Niburski, Balewski, Maciążek, Gulczyński, Danowski, Bojas, Kolosov, Bartkowski.

Kolejny sparing Olimpia rozegra w środę w Stężycy, gdzie rywalem żółto-biało-niebieskich będzie Drutex-Bytovia Bytów. W następna sobotę przy ul. Skrzydlatej elbląski zespół podejmie Sokoła Ostróda. Mecz rozpocznie się o godz. 14.